,

Dzień dobry!

Dzisiaj ruszamy z cyklem wpisów o Drabinie Kreacji®, ale zanim opowiem Ci o najniższej możliwej pozycji na tym schemacie, nakreślę Ci:
💙 o co w ogóle chodzi z tą Drabiną,
💙na co to komu,
💙co się z nią zrobi,
💙i co w ogóle ma ona wspólnego ze zdrowiem,

Otóż… głównym założeniem moim i pewnie Twoim też, jest to, że chcesz być zdrowa (no bo kto nie chce?). Tylko że pod tym zdaniem może się kryć wiele różnych emocji i odczuć, a te emocje stanowią fundament Twojego chcenia. To znaczy, że warunkują realizację tego co chcesz.

Drabina Kreacji® to schemat, który pozwala uporządkować i zauważyć swój własny emocjonalny fundament chcenia. To nie jest tak, że jeśli jesteś niżej to źle i w ogóle coś z Tobą nie tak, a jak jesteś wyżej to jesteś kozak i wszyscy Cię lubią. Szczeble Drabiny nie podlegają ocenie moralnej (nie są ani dobre, ani złe). Po prostu są informacją, dzięki której możesz dobrać odpowiednie narzędzia, tak żeby Twoja praca nad zdrowiem była efektywna. Coś na zasadzie: zanim pójdziesz żaglować, to sprawdzasz czy w pobliżu masz jezioro i żaglówkę. Jeśli nie, to nie biegniesz do przodu tak długo, aż na jakąś trafisz, tylko je organizujesz.
W naszej podróży do zdrowia bardzo często zapominamy o tym, że musimy dobrać narzędzia do naszego aktualnego stanu zasobów, przez co nasze działania są nieefektywne i frustrujące.

Z Drabiną Kreacji® jest tak, że im się jest niżej (niższe szczeble) tym trudniej osiągnąć zdrowie działając bezpośrednio w temacie zdrowia. Czyli jak chcesz schudnąć to niewiele Ci da dieta, kiedy Twój fundament emocjonalny jest na niższych szczeblach Drabiny. To jest moment, w którym pracuje się pośrednio ze zdrowiem, po to żeby wybić się najpierw na wyższe szczebelki.
Im jest się wyżej na Drabinie, tym łatwiej, swobodniej i przyjemniej przechodzi nasz proces zdrowienia. Oczywiście możemy ciężko harować i walczyć, żeby uszczknąć kawałek zdrowia dla siebie, będąc na niższych poziomach, ale po co się tak męczyć?

Co ważne - z Drabiną Kreacji® się pracuje. To NIE jest schemat, na który się patrzy, mówi się ‘acha’ i idzie się dalej. Z tym się na serio pracuje przez cały proces zdrowienia. Dlatego warto podejść do tego na serio i pozwolić sobie zauważyć, na którym szczebelku tak naprawdę jesteś.

Poczucie braku
poziom -∞
(minus nieskończoność)

Zaczynamy od najniższego poziomu, który znajduje się głęboko pod ziemią (na Drabinę jeszcze nie wchodzimy), czyli poczucia braku. Im mocniej czujemy brak, tym mocniej zakopujemy się pod ziemią i tym efektywniej oddalamy się od realizacji naszych celów/ intencji (czyli zdrowia).

Najłatwiej zrozumieć ten stan na przykładzie ludzi, którzy mieszkają w Afryce, tam gdzie są tereny pustynne i stale panuje susza. Kiedy zapytasz mieszkańców, czy chcieli by mieć wodę w domu, tak żeby leciała w kranie, odpowiedzą: oczywiście, że tak!
Tylko, że ich naturalnym stanem jest poczucie, że tej wody nie ma i stale jej brakuje. Nie ma w ogóle opcji, żeby woda na stałe była w domu. Nawet jeśli zbudują w swoim mieszkaniu system rurek, podgrzewacz do wody, filtry, pompę, wannę, kran… to i tak woda nie poleci, bo jej nie ma. W tym wypadku w ogóle nie opłaca się budować łazienki, bo po co?
Gdyby nawet zorganizować łazienkę i kran, z którego poleci woda, to ludzie zaczną nabierać ją do wszelkich możliwych pojemników, butelek, wiader, bo zaraz może się skończyć. Przecież żyjemy w Afryce. Tu wody nie ma.

Jeśli chcesz być zdrowa, ale Twój emocjonalny stan to poczucie braku, to wiesz że zdrowie jest nieosiągalne. Nie da się być w pełni zdrowym. Nawet jak na chwile poczujesz się lepiej, to zaraz wrócisz do swojej normy bólu i cierpienia. Dlatego najczęściej nie opłaca Ci się w ogóle inwestować czasu, energii i pieniędzy w jakiekolwiek rozwiązania.

Są takie osoby, które znajdą problem na każde rozwiązanie - one właśnie są w poczuciu braku.

I ten stan braku staje się normą, oczywistością, której na co dzień nie zauważamy, tylko staramy się jakoś sobie radzić i jakoś z tym żyć.

Wyobraź sobie teraz ludzi w średniowieczu. Dla nich brak bieżącej wody, kanalizacji, prądu, to norma i standard. Nikt tysiąc lat temu nie biadolił, że nie ma internetu światłowodowego. To, czego stale nam brak jest naszym fundamentem działań i często nie jesteśmy w stanie zauważyć, czego nam brakuje.

Ja np. zauważam i coraz mocniej utwierdzam się w tym, że tak ogólnie, jako społeczeństwo (nie wiem czy tylko polskie, czy ogólnie ludzkie), żyjemy w poczuciu braku ‘możliwości utrzymania zdrowia’. To znaczy, że możemy się starać, walczyć, podejmować próby, ale nie da się (wg nas) tak po prostu być zdrowym. To tak jakbyśmy ciągle musieli się starać i udowadniać, że jesteśmy ludźmi. Jak przestaniemy o to zabiegać i stale sobie to udowadniać, to przestajemy być ludźmi?

Sama widzisz, że będąc na tym poziomie nie ma sensu podejmować konkretnych, bezpośrednich działań w kierunku zdrowia, bo tylko mocniej udowodnimy sobie prawdziwość braku (z pustego i Salomon nie naleje).

Jeśli w jakimkolwiek aspekcie, temacie i wątku, jesteś na tym poziomie Drabiny Kreacji ® to potrzebujesz podejść do tego inaczej. Co można zrobić?

💙 Podzielić temat na mniejsze kawałki.
Każdy temat złożony jest z mniejszych wątków. Nawet jeżeli większość z nich emanuje brakiem, to zwykle jest choć jeden, który jest wyżej na Drabinie Kreacji®. Można się nim zająć, wyjść z nim na samą górę (poziom 7) i pozwolić, żeby on pociągnął inne wątki w tym temacie nieco wyżej.

💙 Zmienić otoczenie
To zaskakujące, ale otaczamy się ludźmi, którzy powielają nasze poglądy. Synchronizujemy się emocjonalnie do ludzi wokół. Jeśli żyjemy na pustyni, to wszyscy sąsiedzi mają ten sam brak. Ale kiedy się przeprowadzisz do jakiegokolwiek kraju europejskiego, to zauważysz, że woda i łazienka w domu to standard, nad którym nikt się nie zastanawia. Kiedy jesteś między ludźmi, dla których realizacja intencji zdrowia jest oczywista i naturalna, zaczynasz się synchronizować (mało przyjemny proces) z takim fundamentem emocjonalnym.

💙budować przestrzeń
Zanim cokolwiek wprowadzisz do swojej przestrzeni musisz mieć na to przestrzeń. Jeśli jej brakuje, to realizacja nawet najmniejszych kawałków jest niemożliwa. Żeby stworzyć przestrzeń w poczuciu braku, zaczyna się od mocno wycofanych konstruktów typu: a co by było gdyby, pozwoliłabym sobie zamarzyć, że wolno mi chcieć pomyśleć, że mogę kiedyś być zdrowa?
Czyli nie jesteś zdrowa, jeszcze tego nie chcesz, jeszcze nawet o tym nie marzysz. Tylko zastanawiasz się jakby to było zamarzyć i znowu - nie o samym zdrowiu, ale że wolno by Ci było go chcieć.
Im bardziej wycofany konstrukt, tym lepiej zostaje przyjęty przez układ nerwowy, który stwierdza: to jest tak daleko od zdrowia, że nie ma się czego bać.
W ten sposób, kroczek po kroczku budujesz sobie przestrzeń na przyszłe intencje i działania w kierunku zdrowia.

💙rozwijać świadomość
Rozwijanie świadomości działa podobnie jak zmiana otoczenia. Dociera do nas, że inni ludzie czują inaczej, są w innym stanie i w ogóle to są normalni ludzie, a nie jakieś super-koksy wymyślone przez AI. Im więcej mamy przykładów ludzi, którzy ogarnęli temat i zrealizowali, co chcieli, tym łatwiej pęka nam skorupa braku nad głową i tym łatwiej wyleźć nam na powierzchnię (na Drabinie Kreacji®)

💙 doceń to co masz
Ale uwaga. Nie chodzi tutaj o to, że jak oderwało Ci nogę, to masz się cieszyć, że została Ci jedna ręka. Chodzi o to, że w temacie, z którym jesteś na poczuciu braku, są wątki i tematy, które są już na poziomie 7 (mam co chcę i jest to dla mnie naturalne), tylko często tych rzeczy nie zauważamy. A to jest szkielet struktury, która może nas później wyciągnąć (zassać) do góry.

POLECAJKI

W temacie poczucia braku i wychodzenia z niego polecam Ci film: chłopiec, który ujarzmił wiatr. Ten film bardzo dobrze pokazuje sytuację tkwienia w poczuciu braku.

A tak poza tym, w kwestiach dzielenia sobie wszystkiego na mniejsze wątki, szukania tego, co jest wyżej na Drabinie Kreacji, ale też zmiany otoczenia i robienia sobie przestrzeni, zapraszam Cię na kanał a discordzie, gdzie codziennie wrzucam drobny temacik w kwestii zdrowia, do przemyślenia, poczucia, zauważenia. Bez presji, jakiejś intensywnej pracy i zaangażowania. Ja wrzucam hasło, a ono sobie coś tam troszeczkę zmienia w Twojej przestrzeni. (Discord jest bezpłatny, działa trochę jak whatsapp)

No i oczywiście standardowo przypominam, że we wtorek jest webinar. Będę mówić o pracy z Drabiną Kreacji® i o tym określaniu, gdzie chce się być. Jeśli się przejmujesz, że nie widziałaś nagrań z poprzednich spotkań, to nic się nie szkodzi - jest możliwość uzyskania dostępu do poprzednich spotkań.

Krok 4 - kaj leziesz?
Bezpłatny webinar
26.05.26 17:00



Wiola Serwecińska
Doula Zdrowia
660 119 617

Keep Reading