Dzień dobry!

2 tygodnie temu zrozumiałaś jak ważna jest precyzja w określaniu tego, co chcesz dostać i otrzymać. Jeśli nie miałaś okazji poczytać, o tym co się dzieje kiedy prosisz nie dokładnie o to, o co Ci chodzi, to poniżej możesz nadrobić lekturę.

Zanim przejdziemy do kroku 7, chciałabym krótko wytłumaczyć, dlaczego tydzień temu nie było wiadomości (serio CHCIAŁABYM krótko 😅)
Jakoś początkiem lutego dowiedziałam się, że mam AuDHD, oznacza to podwójną neuroatypowość (autyzm + ADHD). Do tej pory starałam się wszystko ogarniać i być normalna, ale teraz tak na serio się siebie uczę i kiedy poczuję się przeciążona, to pozwalam sobie odpuścić i nie działać. Przez całe życie działałam na mniejszym lub większym przeciążeniu i teraz postanowiłam z tym skończyć.
Kiedy już nauczę się siebie obsługiwać, to nie będę miała niezaplanowanych przestojów, ale do tego czasu mogą się pojawiać przerwy w dostawach 🙃 Jeśli przyjdzie taka niedziela, w której rano nie otrzymasz wiadomości, możesz sobie przypomnieć, że właśnie odpoczywam i dbam o siebie, a Ty możesz wziąć przykład i zrobić to samo (znaczy zadbać o siebie, a nie o mnie).

A teraz już przechodzimy do merytorycznej części.

Taś, taś, chodź do mamusi…
krok 7 - Sięganie i przyjmowanie

Zbudowałaś intencję, taką ładną, dokładną. Dzięki niej w Twojej przestrzeni pojawiają się różne rzeczy. Są dwie kategorie tych rzeczy:

🧿NOWE budujące - To elementy, sprzyjające. Nowe jakości, które są dokładnie tym, czego chciałaś. Wystarczy tylko sięgnąć i to przyjąć. Przypomina mi się w tym miejscu moje doświadczenie, kiedy pracowałam nad tematem Zosi-samosi. Chciałam już odpuścić, żebym nie musiała ciągle wszystkiego robić sama. No i przyszedł dzień, w którym miałam ciężkie rzeczy do zrobienia - a jak ja mam CIĘŻKIE rzeczy do zrobienia, to jest to coś w stylu przeniesienia 3-drzwiowej szafy, albo zniesienie pralki z 4 piętra bez windy. No i sytuacja jest taka, że mam dobrego sąsiada, którego mogę poprosić o pomoc i wiem, że on mi pomoże. Miałam intencję, pojawił się zasób, wystarczyło po niego sięgnąć i poprosić o pomoc.

🧿STARE rujnujące - To elementy, które istnieją w Twojej przestrzeni od dawien dawna, kiedyś były Ci potrzebne, ale teraz stanowią zbędne śmieci. Wyłażą z ukrycia, stają na wprost Ciebie i mówią: siemanko, to ja 😀 . To rzeczy, z którymi musisz się pożegnać (musizm obiektywny), ponieważ zajmują miejsce w Twojej przestrzeni. Miejsce, które jest przeznaczone na jakości Twojej intencji. Dopóki się z nimi nie pożegnasz i nie przejdziesz po nich żałoby, nie doświadczysz w pełni realizacji swojej intencji. Znasz ten moment, kiedy niby jesteś zdrowa, ale i tak wiesz, że prędzej czy później wszystko wróci? To właśnie przez nieposprzątane śmieci.

Podsumowując - Wszechświat zrobił swoje, teraz wszystko zależy od Ciebie.
Jeśli chodzi o rzeczy star
stare - w przyszłym tygodniu
nowe - zauważenie, doświadczanie, próby przyjmowania

Wczoraj to już historia, jutro to tajemnica, ale dzisiaj to dar losu.
A dary są po to, żeby się nimi cieszyć.”
Mistrz Oogway ‘Kung fu panda’

Jeśli chodzi o stare, rujnujące nas rzeczy, które trzeba posprzątać - zajmiemy się nimi w przyszłym tygodniu, bo one pojawiają się dopiero po tym, jak chcemy wsadzić nowe jakości w szufladkę. Działa to mniej więcej tak, jakbyś miała szufladę ze skarpetkami. Kupujesz nowe, piękne skarpetki, chcesz je wsadzić do szuflady, ale okazuje się że ona jest pełna starych, dziurawych skarpetek, które musisz wyrzucić.
Dzisiaj zajmujemy się nowymi skarpetkami, a w przyszłym starymi.

Czemu najpierw nie zająć się wyrzucaniem śmieci?

Ponieważ dopóki nie masz w swojej przestrzeni nowych jakości, to nie wiesz, które śmieci masz w pierwszej kolejności do wyrzucenia. Gdybyś chciała najpierw sprzątać, to po prostu musiałabyś posprzątać WSZYSTKO - a to niewykonalne.

Jak sięgać i przyjmować?


💙 Po pierwsze trzeba to zauważyć.
Te jakości bywają nieoczywiste. To nie jest magia, ani myślenie życzeniowe, typu ‘chcę być zdrowa, pstryk i jestem’. To raczej działa jak efekt motyla - w jednym miejscu motyl startuje machając skrzydłami, a na drugim końcu świata spada deszcz. Więc jeśli chcesz, żeby spadł deszcz, to musisz pozwolić motylowi wystartować.

Tak długo, jak pracujesz z intencją (czyli tak długo jak dana jakość jest Twoją intencją), tak długo Wszechświat wysyła w Twoją przestrzeń drobne wskazówki, które mają Ci pomóc w realizacji. Zaczyna się od najlżejszych i najdrobniejszych, które jesteś w stanie wychwycić. Nasz świat tak działa, że zużywamy do każdego działania najmniejszą możliwą ilość energii. Jeśli nie zauważysz, nie zareagujesz i nie przyjmiesz tego, co Wszechświat dał, ale nadal pracujesz z tą samą intencją - dostaniesz mocniejszy sygnał.
W tym miejscu najważniejsze jest zaufanie do Wszechświata, że skoro masz intencje i z nią pracujesz, to On dostarczy odpowiednie jakości w Twoją przestrzeń i uważność, żeby móc te jakości zauważyć.
Jeśli będziesz biegać w panice, na siłę szukając sposobu, żeby się uratować, to pominiesz to co ważne.

Przeprowadzono kiedyś ciekawe doświadczenie.
Naukowcy nalali do baseniku wodę. W jednym miejscu był próg, na który można było wejść i wyjść z basenu. Próg nie był widoczny. Do baseniku wpuszczono prosiaczki. Te świnki, które były spokojne, płynęły metodycznie wzdłuż brzegu basenu, aż natrafiły na próg i wychodziły z basenu. Niektórym się podobało i chciały jeszcze raz 😃
Świnki, które były spanikowane, pływały bez ładu i składu, potykając się o próg, rozchlapując wodę i podtapiając się. Żadna z panikujących świnek nie była w stanie wyjść sama z basenu.
No i teraz zastanów się, jak się czujesz i zachowujesz kiedy jesteś chora:
🧿 Metodycznie, spokojnie, na luzie sprawdzasz gdzie jest wyjście?
🧿 Panikujesz i rzucasz się do ucieczki, odrzucając w chaosie dostępne rozwiązania?

Uwaga!
Te jakości, które są budujące i sprzyjające, bywają NIEPRZYJEMNE.
Nie dlatego, że Wszechświat Ci dowala, bo Cię nie lubi, tylko dlatego, że dba o Ciebie tak, jak Ty o siebie dbasz.

Przykład:
Chcesz odpocząć, ale nie tak, że zrobisz sobie przerwę 5 min, tylko tak na serio, chcesz się czuć wypoczęta, zregenerowana i w pełni sił - to Twoja intencja.
W pracy standardowo masz mnóstwo zajęć, gonią Cię terminy, deadline i takie tam.
Co się dzieje?
Łapiesz katar - to najdrobniejszy sygnał: weź siądź na 4 litery. Co robisz? Nic. Pracujesz dalej.
Wszechświat dodaje ból gardła i chrypkę. Co robisz? Bierzesz tabletki do ssania i pracujesz dalej.
Wszechświat dokłada gorączkę. Co robisz? Bierzesz gripex i pracujesz dalej.
Wszystko z przekonaniem, że Wszechświat Ci nie sprzyja i Ci dowala.
Ale to Ty chciałaś czuć się wypoczęta i nie zareagowałaś na pierwszy objaw. Gdybyś miała wzorzec, że odpoczywasz po tym jak powąchasz kwiaty, to po takiej intencji wszędzie by Cię otaczały kwiaty, ale Ty masz wzorzec, że odpoczywasz, jak już się zajedziesz.
Wszechświat nie ocenia, tylko dostarcza.


💙 Po drugie trzeba zaakceptować, że to dla Ciebie
Skoro masz swoją intencję i coś pojawia się w Twojej przestrzeni, to znaczy, że dotyczy to Ciebie. Nie ma innej opcji. Czasami, naprawdę wyjątkowo rzadko, zdarza się, że dostajesz od Wszechświata informacje dla innych, ale tylko wtedy, jeśli to również w jakiś sposób dotyczy Ciebie. Poza tym musisz być naprawdę otwarta i czuła na jakości wszechświata i innych.
Poza takimi szczególnymi wyjątkami, wszystko co jest w Twojej przestrzeni, dotyczy Ciebie. Gdyby nie było ważne, potrzebne, Twoje, to by nie istniało. Obecnie bada to fizyka kwantowa, ale działa to od początków istnienia ludzkości - jeżeli coś w Twoim życiu istnieje, to znaczy że jest to Twoje. Nie ma co negocjować (nawet nie ma z kim).
No i w tej kwestii zauważam dwa główne problemy:
🧿 No ale, czy mi wypada?
Kiedy jakości, które przychodzą, są przyjemne, ciepłe, pełne miłości i takie proste do przyjęcia, to zazwyczaj pojawia się wątpliwość - ale czy mi wypada tak po prostu to przyjąć? Tak bez ciężkiej pracy i harówki? Czy ja sobie zasłużyłam? Czy jestem wystarczająco jakaś, żeby móc to przyjąć?
Nie chcę Cię martwić, ale przyjmowanie tego, co daje Wszechświat nie jest warunkowe, czyli nie zależy od niczego. Po prostu dostajesz, to co chcesz mieć i albo to przyjmiesz, albo nie. Nie powiem Ci, że wypada, czy że zasługujesz, bo to by znaczyło, że jest to warunkowe. To czy przyjmiesz jakości od Wszechświata, czy nie, również nie podlega ocenie. Także możesz sobie dać na wstrzymanie 😅
🧿 To nie moje
Kiedy jakości, które przychodzą są nieprzyjemne, trudne, wymagają zaangażowania i zupełnie nie chcemy się nimi zajmować (mamy takie: o niee… tylko nie to), to bardzo często wpadamy w syndrom wyparcia i wypieramy, że to co się pojawiło jest związane z naszą intencją, czy w ogóle nas dotyczy.
Przykro mi, ale skoro wypłynęło, to jest Twoje i musisz się tym zająć, żeby zrealizować swoją intencję. Nawet jeśli wydaje się, że temat jest całkowicie oderwany od rzeczywistości.

💙 Po trzecie trzeba pozwolić sobie doświadczać
Nikt nie rodzi się z zestawem umiejętności dorosłego człowieka, któremu w życiu wszystko wychodzi. Każdy człowiek musi się nauczyć tego, co chce mieć. Dlatego przyjmowania i korzystania z tych jakości które dostajemy, musimy się po prostu nauczyć.
Najbardziej naturalny, skuteczny i najszybszy sposób uczenia się polega na eksplorowaniu z ciekawością tych jakości, ćwiczenie, doświadczanie, podejmowanie prób i poprawiania ich, tak żeby się przyzwyczaić o wypracować wzorce, które nam pasują i odpowiadają.
To jak z nauką chodzenia:
Jak się rodzisz, to nie umiesz chodzić. Nauka nie wygląda tak, że dorośli tłumaczą jak się chodzi, potem stawiają Cię na nogi i już. Najpierw się raczkuje, potem stawia chybotliwe kroki. Dużo czasu mija zanim Twój krok staje się pewny. W tym czasie nie siedzisz i nie czekasz, tylko doświadczasz, sprawdzasz, testujesz. Tak samo jest z każdą inną jakością. Kroczek po kroczku, powolutku, swoim własnym tempem możesz się jej uczyć, żeby wypracować taką jakość o jaką dokładnie Ci chodzi.

🧿 Co jeśli nie potrafisz sięgać, przyjmować, doświadczać, pozwalać sobie na uczenie się na błędach?
No to już pewnie się domyślasz, że z tym co Cię blokuje, trafiasz do pkt 1, bo zauważyłaś problem.
To już są kroki, które trudno robić bez wsparcia. Nikt nas nie uczył w ten sposób działać, pozwalać sobie, odpuszczać. Jesteśmy przyzwyczajone, żeby się starać, dawać z siebie wszystko, przyciągać aktywnie to co chcemy osiągnąć. Teraz dowiadujesz się, ze może być inaczej i jak może wyglądać to inaczej.
Ale wiedzieć, a doświadczać, to dwie różne sprawy. Pamiętaj, że nie musisz być z tym sama. Nie musisz sama przechodzić całego tego procesu.
Mam przygotowany program Odrodzenie w Sieci Zdrowia, który jest przestrzenią, dla takich osób jak Ty. To przestrzeń, w której możesz się uczyć nie tylko budować i pracować z intencją, i realizować swoją wizję zdrowia, ale przede wszystkim możesz poznać siebie i nauczyć się pracować w zgodzie ze sobą nad swoim własnym zdrowiem.
Wspominam o tym, ponieważ od maja ceny za program wzrosną, więc jeśli jesteś zainteresowana, to masz cały kwiecień na zastanowienie się i umówienie się na bezpłatną konsultację.

🧿 Zadanie na ten tydzień

Na ten tydzień będzie kilka ćwiczeń:
1. Zauważ co się pojawia w Twojej przestrzeni w związku z Twoją intencją. Jak mocny sygnał od Wszechświata musi się pojawić, żebyś go zauważyła?
2. Pozwól sobie przyznać, że skoro się to pojawiło to jest ważne, Twoje i możesz to przyjąć.
3. Zrób jeden mały kroczek do doświadczania nowej jakości. Najmniejszy jaki jesteś w stanie zrobić.

Za tydzień omówię krok 8 - Realizacja potrzeb innych obszarów życia, czyli sprzątanie starych śmieci.



Wiola Serwecińska
Doula Zdrowia
660 119 617

Keep Reading