
Dzień dobry!
Tydzień temu dowiedziałaś się, jak ważne jest wyrzucanie śmieci i realizowanie swoich potrzeb. Jeśli nie miałaś okazji poczytać, to poniżej możesz nadrobić.
Być może zastanawiasz się jaka impreza? Jaka celebracja?
A gdzie walka z chorobą, czy robienie czegoś konkretnego w kierunku zdrowia?
Pewnie Cię zaskoczę, ale choroba mija, kiedy wyrzucisz śmieci. Intencja jest tą energią która pcha Cię w stronę realizacji celu (zdrowia), kiedy napotykasz po drodze przeszkody (śmieci), to nie możesz się dostać, tam gdzie chcesz. Ale kiedy te śmieci wyrzucisz i zrealizujesz swoje potrzeby, to automatycznie wjeżdżasz na pozycję ‘mam czego chciałam’. Zdrowie jest jakby efektem ubocznym Twoich porządków i pojawia się przy okazji.
Także, jeżeli porządnie wykonałaś krok 8, to teraz czas na świętowanie.
Kiedy impreza?
krok 9 - wdzięczność i celebracja.
Żeby zorganizować imprezę, musisz mieć powód. Powodem zawsze jest radość wywodząca się z wdzięczności. A za to wdzięczność to uczucie informujące o uzyskaniu oczekiwanych (lub lepszych niż oczekiwane) rezultatów. Dlatego, żeby móc świętować ze względu na swoje zdrowie potrzebujesz kolejno:
🧿 Zauważyć rezultat
🧿 Pozwolić sobie na odczuwanie radości i wdzięczności
🧿 Umieć te emocje okazać i pokazać na zewnątrz
“Życie można przeżyć tylko na dwa sposoby: albo tak, jakby nic nie było cudem, albo tak, jakby cudem było wszystko ”
Albert Einstein
🧿 Zauważenie rezultatu
Zwykle oczekujemy spektakularnych efektów, które wjadą nam przed oczy jak na białym koniu. Niestety rzeczywistość jest nieco inna: rezultaty zdrowotne przychodzą, jak dorosłość - niezauważalnie, krok po kroku, aż nagle zauważasz, że już jesteś dorosła.
Żeby zauważyć zmiany na lepsze (zmiany w kierunku zdrowia), potrzebujesz być uważna na siebie, swoją przestrzeń i swoje granice. A żeby być uważna na siebie, musisz się znać, czyli wiedzieć kim jesteś (oczywiście musisz też wiedzieć do czego zmierzasz, ale to już przerobiłyśmy na etapie intencji).
Kiedy zauważysz jedną drobną zmianę, może przyjść za nią następna. Tak działa nasz układ nerwowy, że przyjmuje tylko drobne dawki. Trochę jak z antybiotykiem - jeśli masz brać przez 2 tygodnie co 12h jedną tabletkę, to wcale nie wyzdrowiejesz szybciej, jeśli weźmiesz na raz 24 tabletki.
Rezultaty, które są nagłe i duże (a często też niespodziewane), są nietrwałe oraz obciążają niesamowicie układ nerwowy i są przez niego traktowane jak odchył od normy, który trzeba jak najszybciej zlikwidować i wrócić do swoich standardów.
Wiesz, że osoby, które wygrały w lotto wysoką nagrodę, bardzo szybko (zwykle w ciągu kilku miesięcy) wracają to poprzedniego stanu konta?
Ważne jest zauważenie właśnie tych najdrobniejszych zmian, które się pojawiły. Ale zauważenie to tylko pierwszy kroczek na tym etapie.
🧿 Pozwolenie sobie na radość i wdzięczność
Często mylimy wdzięczność z przekonaniami, które są domeną umysłu, ale wdzięczność to uczucie, które należy do obszaru emocjonalnego. Kiedy pracujesz nad wdzięcznością z pozycji umysłu (np. powtarzanie za co jesteś/ powinnaś być wdzięczna), to imprezy z tego nie będzie 😉 Kiedy goni Cię lew, to musisz uciekać (obszar fizyczny), a nie powtarzać, że lew nie istnieje. Tak samo jest z emocjami - trzeba pozwolić sobie je czuć, a nie o nich opowiadać.
Pozwalanie sobie na uczucia nie jest naszą mocną stroną, a te, które informują o dobrych, pozytywnych i sprzyjających jakościach, to już w ogóle muszą długo czekać na pozwolenie.
I teraz uwaga!
Żeby proces zdrowienia miał sens potrzebujesz uznać swoją wdzięczność za te jakości i elementy, które pojawiły Ci się w związku z Twoją podróżą do zdrowia (za to, co osiągnęłaś w tym temacie). Powtarzanie, że jesteś wdzięczna za dach nad głową, czy prąd w domu, kiedy leżysz chora i nie możesz się ruszyć, nie spowoduje, że wyzdrowiejesz.
Dlaczego? Bo to nie jest związane z Twoją podróżą do zdrowia, ani nie jest elementem, który wypracowałaś.
Chodzi o to, że jak chcesz mieć zdrową nogę, to nic Ci nie da wdzięczność za to, że działają Ci oczy.
Czasami niektórzy polecają ćwiczenie wdzięczności, zanim pojawią się rezultaty - to również działanie bez sensu, ponieważ wdzięczność jest informacją dla Wszechświata, co dostarczył dobrze w Twoją przestrzeń.
Kiedy budujesz intencje, Wszechświat podrzuca Ci różne rzeczy w Twoją przestrzeń. Dopóki nie potrafisz idealnie określić czego chcesz (o tym pisałam na kroku z intencją), Wszechświat podrzuca czasem nie to, o co chodzi. To właśnie wdzięczność informuje Wszechświat, że dostarczył to, co trzeba.
Powiedzmy, że zamawiasz w cukierni tort czekoladowy, ale okazuje się, że zrobili czekoladowy biszkopt i śmietankowy krem, wtedy jesteś wdzięczna za biszkopt, jednocześnie doprecyzowujesz intencję na krem, żeby też był czekoladowy.
Ćwiczenie wdzięczności za coś, czego jeszcze nie masz, jest próbą oszukania siebie, po to, żeby nie musieć przechodzić całego procesu 10 kroków. Coś na zasadzie krok 1 zauważam problem, krok dwa - jestem wdzięczna że problemu nie ma i czekam aż się moja wizja zrealizuje.
🧿 Okazywanie i pokazywanie wdzięczności
Czyli robimy imprezę 🤩 Tutaj chodzi o to, żebyś okazała wdzięczność i cieszyła się z tego co masz (co uzyskałaś), ale żebyś zrobiła to dla siebie i po swojemu, a nie, żeby inni byli zadowoleni.
Ludzie są różni, każdy może inaczej okazywać radość i wdzięczność. Przypomniała mi się moja rozmowa z Agatą Dąbrowską (tydzień temu polecałam jej bezpłatne wyzwanie) o naszej różnicy w okazywaniu zadowolenia: Agata jest bardzo wyrazista na zewnątrz i kiedy się z czegoś cieszy, to aż podskakuje. Ja kiedy się cieszę, to mówię krótkie informacyjne zdanie o tym, co uzyskałam. Śmiałyśmy się, że przydałoby się zmieszać te nasze sposoby, żeby Agatę trochę wytłumić, a mnie doładować, ale tak naprawdę oba sposoby są dobre, bo są indywidualne.
Kiedy okazujesz wdzięczność tak, żeby inni byli zadowoleni (zauważyli i zaakceptowali Twój sposób okazywania radości), to wkładasz w to nadmierną energię, a to się niestety wyklucza.
Wdzięczność jest lekka, przyjemna i ładuje baterie, a nie je rozładowuje. Kiedy okazywanie wdzięczności przychodzi z trudem, to generuje szum informacyjny i kolejne trudności.
Radość informuje, że chcesz tego więcej, ale nie chcesz więcej tego, co trudne, więc chcesz tego, za co jesteś wdzięczna, czy nie? Może na poziomie logiki jest to dla Ciebie jasne, ale na poziomie duchowym, to się całkowicie rozmywa i nie wiadomo o co Ci chodzi.
Dlatego potrzebujesz znaleźć swój, indywidualny sposób okazywania wdzięczności i radości, taki, który będzie dla Ciebie lekki i przyjemny.
🧿 Co jeśli nie potrafisz zauważać małych zmian na lepsze, bo wydaje Ci się, że nic się nie zmienia? Albo nie potrafisz się cieszyć z tego co wypracowałaś, bo jesteś nauczona, że tak nie wypada? Albo nie znasz siebie na tyle, żeby wiedzieć w jaki sposób okazujesz wdzięczność z lekkością?
Standardowo - lądujesz z tym w pkt 1 - zauważenie problemu.
🧿 Zadanie na ten tydzień
Na ten tydzień będzie kilka ćwiczeń:
1. Zauważ co już osiągnęłaś w temacie zdrowia
2. Sprawdź jak czujesz za to wdzięczność (gdzie w ciele pojawia się to uczucie, jakie ma jakości to uczucie)
3. Pokaż sobie tą radość z lekkością, żeby Cię to naładowało
Za tydzień omówię ostatni krok 10 - Uziemienie i ugruntowanie. Nie chcę mówić, że to najważniejszy krok, ale bez niego rozsypuje się każde osiągnięcie.
I tym samym w przyszłym tygodniu zakończymy cykl wpisów o 10 krokach do zdrowia, ale to nie koniec tego, tematu. Jeśli ten cykl Ci się spodobał, to mam dla Ciebie zaproszenie:
Zaproszenie
Za 2 tygodnie, a dokładnie we wtorek 05.05 o 17:00 ruszy cykl interaktywnych webinarów o 10 krokach do zdrowia. Będziemy spotykać się co wtorek. Webinary są bezpłatne. Będziesz miała okazję nie tylko posłuchać o każdym z kroków, ale również zadać mi pytania i podzielić się swoimi historiami, czy wątpliwościami. Zapraszam serdecznie.
Wiola Serwecińska
Doula Zdrowia
660 119 617
