
,
Dzień dobry!
Tydzień temu poznałaś ostatni poziom pod powierzchnią gruntu.
Te trzy najniższe poziomy świadczą o pozycji bezradności, braku sprawczości i braku odpowiedzialności w kwestii zdrowia. W skrócie - nie ma sensu z ich pozycji podejmować bezpośrednich działań nad zdrowiem, bo po prostu zakopiemy się głębiej pod ziemią.
Jeśli emocjonalnie jesteś na jednym z minusowych poziomów, w pierwszej kolejności dążysz do dotarcia na poziom, o którym przeczytasz poniżej.
A jeżeli ominęłaś poprzednie poziomy, to wystarczy, że klikniesz poniżej:
Jakby co, to omawiamy dzisiaj poziom 0 na schemacie, który możesz pobrać klikając w guzik:
Nie chcę!
poziom 0
To mój ulubiony z poziom (patrząc tylko na te niższe, bo z wyższych, to poziom intencji, ale to za parę tygodni się dowiesz, więc teraz udawaj, że nie wiesz 😁), bo tutaj pojawia się ogromny ładunek energetyczny do wybicia się wyżej. Ale o tym zaraz. Zacznijmy od początku.
Poziom 0, czyli poziom gruntu nie jest jeszcze na samej Drabinie, ale u jej podnóża. Co ważne, masz tutaj oparcie dla swoich stóp, więc nie spadasz niżej.
Czujesz tutaj ogromną frustrację, złość, wręcz wkurwa, bo jest dokładnie na odwrót niż powinno być.
💙 Ciągle Cię boli - NIE CHCESZ już cierpieć
💙 Nawet jak przez chwile jest lepiej, to zaraz jest gorzej - NIE CHCESZ ciągle spadać
💙 stosujesz milion różnych metod - NIE CHCESZ już tracić czasu, energii i pieniędzy na to co nie działa
💙 Jesteś pod poziomem gruntu ze swoim zdrowiem - NIE CHCESZ już być w poczuciu braku, czuć musizmu ani niewiedzieć o co Ci chodzi.
Możesz NIECHCIEĆ bardzo wielu rzeczy, możesz nawet czuć niechęć bez ukierunkowania - po prostu tak jak jest, tak właśnie Ci się zupełnie nie podoba. Właśnie to poczucie daje Ci po pierwsze wrażenie pewnego rodzaju stabilności (nie spadnę pod poziom gruntu, bo nie pozwolę sobie, żeby było gorzej niż jest), a po drugie umożliwia wyskoczenie na wyższe poziomy.
To, co czujesz, to jedno. To, co z tym zrobisz, to drugie.
Oczywiście najbardziej byś chciała wyskoczyć (wyleźć, doczołgać się…) do poziomu 7, ale to jeszcze nie ten moment.
Wyobraź sobie, że stoisz na ziemi, a chcesz się dostać na dach. Podstawiasz drabinę i co, jednym susem wskakujesz na daszek? No wiadomo, że nie.
Dlatego to nadal nie jest poziom z którego pracujesz bezpośrednio nad zdrowiem. Stąd chcesz się dostać na wyższe poziomy chcenia (poziomy 3-5: marzenie, intencja, deklaracja)
Co możesz zrobić?
💙 ZOSTAĆ
Jeśli od dłuższego czasu jesteś stale poddenerwowana, zirytowana, ciągle coś Cię wkurza, wytrącają Cię z równowagi najdrobniejsze drobiazgi, to bardzo (ale tak serio bardzo) prawdopodobne, że utknęłaś na poziomie 0 z jakimiś tematami.
Kiedy zorientujesz się, że jesteś na tym poziomie Drabiny Kreacji, to rzeczywiście warto tutaj na chwilę zostać, żeby załapać czego się nie chce (nie chodzi tu o logiczne i racjonalne rozumienie dlaczego się złościsz, ale o takie głębokie, wewnętrzne kliknięcie i połączenie kropek).
Jeśli jednak tu zostaniesz, bez wyciągania informacji i bez jakiegoś planu, to zaczniesz się urządzać w tym stanie permanentnego wkurwienia i Twój układ nerwowy zacznie wymiękać. Masz jakieś choroby autoimmunologiczne? Nie chcę Cię martwić, ale wielce prawdopodobne, że się tu urządziłaś.
💙 SZYBKO SIĘ WYNIEŚĆ
Zauważasz, że jesteś na poziomie 0, nie myślisz za wiele, wkurzasz się i wybijasz na wyższe poziomy. Brzmi dobrze, prawda? No ba!
Niestety, kiedy chcesz się szybciutko stąd zwinąć, to najczęściej wybijasz się tylko do poziomu 1-2 (on to ma, on mi to da), a Twoja pozycja jest nietrwała i szybciutko spadasz tu z powrotem.
W zasadzie, jeśli Twoim stałym celem będzie wynieść się stąd jak najszybciej, to wpadniesz w taki tryb ucieczki - stale biegniesz, ale nieważne dokąd, ważne co Cię goni. Ta ucieczka nie ma końca, bo to, czego nie chcesz, stale będzie Cię doganiać. Takie uciekanie, to ogromnie frustrujące zajęcie, które przechodzi w tryb życia.
💙 WRACAĆ
To kontynuacja poprzedniej techniki - po prostu im szybciej starasz się stąd wymiksować, tym szybciej tu wracasz. Wszechświat o Ciebie dba i ściąga Cię na ziemię tyle razy ile trzeba, żebyś wyciągnęła stąd wszystkie niezbędne informacje.
W tym miejscu chcę też zaznaczyć, że istnieją ludzie, którzy stale potrzebują zmian (bo mają ADHD, albo są numerologiczną 5, albo jeszcze z innego powodu) i takie wychodzenie i wracanie jest dla nich naturalnym sposobem rozwoju. Wtedy wygląda to w ten sposób, że zauważać, że jesteś na poziomie 0 - nie chcę!, po czym jak najszybciej starasz się wyjść, ale jednocześnie wyciągasz tyle informacji o tym czego dokładnie nie chcesz, ile dasz radę.
Ważne, żebyś była świadoma, że z tym samym tematem (wątkiem) tu wrócisz i będziesz wracać tyle razy ile będzie trzeba. Jeśli to Twój sposób funkcjonowania, to nie ma na co się denerwować, że tak masz, tylko to zaakceptować i pozwolić sobie działać w zgodzie ze swoją naturą.
💙 WYNIEŚĆ SIĘ NA STAŁE
Zauważasz, że jesteś na poziomie gleby, więc zaczynasz się rozglądać:
- co dokładnie Cię wkurza?
- Co konkretnie Ci się nie podoba?
- Czego tak naprawdę nie chcesz w tej sytuacji, w której się znajdujesz?
Wyciągasz sedno po co tu się znajdujesz. Jeśli wyciśniesz swój stan, jak cytrynkę i zauważysz wszystko, co potrzebujesz o sobie wiedzieć, to naładujesz się energią.
Będzie to energia agresji, która pozwoli Ci wypchać się z tego stanu i wyskoczyć na wyższe (te fajniejsze) poziomy typu marzenie lub intencja.
Czy wiesz, że niemowlę, które jeszcze jest w brzuchu, podczas porodu nie jest bezczynne? Dzidziusiowi przestaje podobać się w brzuchu, jest mu za ciasno i już NIE CHCE tam być, rośnie w nim energia agresji i wypycha się przez narządy rodne (wykonuje ruch obrotowy, czyli się przekręca i jednocześnie prostuje nóżki - trochę jak korkociąg).
To świadczy o tym, że energia agresji służąca wypychaniu się z tego czego nie chcemy, do tego, czego chcemy jest naszym naturalnym potencjałem - nie musimy się go uczyć, wystarczy że sobie na niego pozwolimy.
Najzdrowiej, najlepiej i najkorzystniej dla nas jest, kiedy nie zostajemy na poziomie 0 zbyt długo. Chodzi o to, żeby tylko wyciągnąć w tym miejscu dokładne dane na temat tego czego nie chcesz (ale tak naprawdę, a nie tak ogólnie). Jak to poczujesz, to automatycznie pociągnie Cię to do góry na poziom marzenia lub od razu intencji.
Za tydzień zajmiemy się szczeblem 1, czyli pierwszym poziomem, który znajduje się już na samej Drabinie.
Daj znać, jak do tej pory podoba Ci się schemat Drabiny Kreacji®, czy odnalazłaś się z którymiś swoimi tematami na już opisanych poziomach?
Wiola Serwecińska
Doula Zdrowia
660 119 617
